Udogodnienia w kompleksach mieszkaniowych

dom
Ponieważ zbliża się sezon przeprowadzek do Stanów osób, które otrzymały w tym roku wizy H1B, opiszę dziś, na jakie udogodnienia warto zwrócić szukając tu mieszkania. Na pierwszy rzut oka porządne osiedla apartamentów w Kalifornii mogą przypominać luksusowe hotele, oferują zarówno udogodnienia o charakterze praktycznym, jak i rekreacyjnym.

Pralnia

Amerykanie preferują suszenie odzieży w suszarce bębnowej zamiast jej rozwieszania, więc praktycznie zawsze w zestawie z pralką jest też suszarka, zwykle razem, jako jedno urządzenie. Posiadanie w mieszkaniu pralki i suszarki jest swego rodzaju luksusem, co może wydawać się dziwne, bo w Polsce mało kto nie ma w domu własnej pralki. W mojej okolicy najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest wspólna pralnia na monety lub kartę doładowywaną u administracji. Z kolei w dużych miastach (Nowy Jork) korzysta się z ogólnodostępnych pralni, do których chodzi się jak do sklepu i niemal nikt nie ma pralni w swoim budynku.

Club house

Na terenie kompleksów mieszkalnych bardzo często znajduje się tzw. „club house” czyli sala wypoczynkowa z wielkim telewizorem i aneksem kuchennym. Aneks może być zarówno lodówką z lodem i automatem do kawy, jak i w pełni wyposażoną kuchnią z kuchenką elektryczną, piekarnikiem i zmywarką. Czasem na sali jest też bilard lub inne gry, kominek, duże stoły, powinno być też Wi-Fi – w zależności od inwencji twórczej administracji i ceny, jaką płacimy za mieszkanie. Salę zwykle można odpłatnie zarezerwować do celów prywatnych.

Sala komputerowa

W sali komputerowej znajduje się kilka komputerów z dostępem do internetu oraz drukarka. Z działaniem tychże urządzeń różnie bywa – w naszym kompleksie posiadamy wielką drukarkę ze skanerem i panelem dotykowym oraz iMac’i, więc niby się administracja postarała, ale za to internet działa koszmarnie wolno. W poprzednim kompleksie apartamentów była drukarka, ale kiedy jej potrzebowaliśmy to nie działała, a w jeszcze poprzednich wiecznie brakowało tuszu lub papieru…

Siłownia

Praktycznie na każdej siłowni znajdziemy bieżnię, a nawet kilka – Amerykanie niespecjalnie budują chodniki, więc pokonywanie pieszo większych odległości wcale nie jest takie łatwe. Jak mijam samochodem ludzi biegających drogą rowerową na drodze szybkiego ruchu (coś jak Trasa Toruńska w Warszawie), to naprawdę myślę, że bieżnia byłaby lepszym rozwiązaniem, mimo że zawsze wydawała mi się niesamowicie nudna. Oprócz bieżni wyposażenie siłowni stanowią wszelkie standardowe maszyny do ćwiczeń, rowerki i hantle. Nie zabraknie też wielkiego telewizora… Jeśli lubicie poćwiczyć wcześnie rano przed pracą, to upewnijcie się co do godzin otwarcia. Siłownia czasem otwarta jest całą dobę, a czasem tylko w konkretnych godzinach, np. w godzinach pracy administracji.

Basen

Większość kompleksów mieszkalnych posiada basen, a czasem także jacuzzi. Basen jest typowo rekreacyjny, bardziej do opalania się na leżaku i ochłodzenia w wodzie. Jak ktoś naprawdę chce popływać, to raczej nie wystarczy, choć bywają też całkiem spore baseny. Jeśli zależy nam na basenie, to dobrze jest sprawdzić czy jest czysty, bo różnie z tym bywa, jak jest położony – często bezpośrednio otaczają go mieszkania i niektórzy, na przykład ja :P , mogą czuć się jak na wystawie – i kiedy jest ogrzewany. W niektórych apartamentach basen ogrzewany jest cały rok, a w innych tylko w sezonie letnim.

Parking

Zwykle do apartamentów „one bedroom” przypisane jest jedno miejsce parkingowe lub garaż (indywidualny lub duży podziemny/wielopoziomowy). Na terenie kompleksu powinny też być miejsca nieprzypisane, w szczególności dla gości. Spotkałam się również z kompleksami, gdzie w garażu wielopoziomowym – tylko dla mieszkańców – miejsca nie są przydzielone. Warto rozważyć, czy nam to odpowiada, ponieważ Amerykanie mają na ogół po kilka samochodów (do pracy dla siebie, małżonka, na wycieczki), więc wcale nie jest powiedziane, czy i gdzie znajdziemy miejsce dla naszego samochodu.

3 przemyślenia nt. „Udogodnienia w kompleksach mieszkaniowych

  1. Napisz jeszcze proszę jak wyglądają poszukiwania mieszkania, negocjacje. Ja przyjadę do USA z loterii wizowej a więc ani żadnej historii kredytowej ani opinii landlordów miał nie będę. Czy w związku z tym będą odemnie chcieli większy depozyt czy opłaty za większą liczbę miesięcy ?

    1. Firma/osoba wynajmująca mieszkanie jest zainteresowana przede wszystkim, czy będziesz w stanie opłacać czynsz. Dużym plusem jest przedstawienie np. offer letter od (przyszłego) pracodawcy. Jeśli przeprowadzasz się z innego kraju, to raczej nikt nie będzie żądał opinii poprzednich landlordów. Jeśli nie masz historii kredytowej i/lub SSN, to faktycznie mogą od Ciebie chcieć większy depozyt. Bardzo często depozyt od „nowych” osób wynosi równowartość dwumiesięcznego czynszu, a potem np. już tylko 1/3 miesięcznego czynszu. Również opłatę za pierwszy miesiąc zwykle uiszcza się z góry.

Odpowiedz na „PQAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


5 + siedem =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>