Jak obsługiwać iPad’a, czyli czego uczą się (dorośli) Amerykanie?

IMG_20140819_191926~2Ostatnio myślałam nad podszlifowaniem swoich umiejętności językowych i dzięki temu dowiedziałam się jakie zajęcia (niekoniecznie językowe) oferowane są dorosłym w Stanach.

Praktycznie w każdej części zatoki San Francisco działają szkoły, w których dorośli mogą uczęszczać na interesujące ich zajęcia. Zajęcia takie są albo darmowe, albo przynajmniej bardzo tanie (szczególnie jak na tutejsze ceny), zaś ich wybór przeogromny. Skupię się na szkole w Sunnyvale, którą poznałam najlepiej, ale z tego co wiem, to w innych miasteczkach oferta takich szkół wygląda podobnie.

Zajęcia językowe

Jeśli chodzi o języki, czyli to od czego zaczęłam zgłębiać ten temat, to do wyboru mamy: angielski (oczywiście), francuski, niemiecki, mandaryński, włoski, japoński, hiszpański. Dodatkowo, zajęcia te występują na różnych poziomach („bardzo” początkujący, początkujący, średni, zaawansowany) i w różnych wydaniach (pisanie, czytanie, poprawa akcentu, rozmawianie, gramatyka). Do wyboru do koloru! Największy wybór jest oczywiście języka angielskiego, ale pozostałe oferty też są bogate. W przypadku języka angielskiego zajęcia na niższych poziomach są darmowe – jest to ukłon w kierunku imigrantów i ich rodzin. Programy takie nazywają się ESL, czyli English Second Language i dużą ich wartością jest to, że rozmawia się w obym języku z ludźmi z różnych kultur, dzięki czemu przyzwyczajamy się do różnych akcentów.

Język to nie wszystko

Oprócz zajęć językowych oferowane jest też całe spektrum zajęć ruchowych (m.in. joga w czterech wariantach, pilates, pięć odmian zumby, siatkówka, szermierka), muzycznych (śpiew, trzy poziomy gry na gitarze, Erhu czyli chińskie skrzypce), gotowanie, ikebana, szycie, kaligrafia, malarstwo, obsługa programów komputerowych (Excel, Word, Power Point itp.). Część zajęć skierowana jest do osób po 50 roku życia, część do osób z dziećmi.

Perełki

Na koniec zostawiłam najlepsze – zajęcia, które wydają się (przynajmniej na pierwszy rzut oka) nietypowe. „iPad: Początki” – obsługa email’a, robienie i wysyłanie zdjęć (lub wrzucanie ich na Facebook’a!), etc. „iPad: Poziom średni/zaawansowany” – Face Time, obsługa map, muzyka, kalendarz, zdjęcia, kamera, wideo. „iPhone 101” (w Stanach 101 znaczy to samo, co podstawy) – dostęp do internetu, wysyłanie emaila, SMSowanie, mapy, kontakty, „a nawet robienie i wysyłanie zdjęć prosto z telefonu”. Jednak gdy się nad tym dłużej zastanowić, to cóż, świat się zmienia, elektronika i wszelkie iPhon’y, iPad’y i tym podobne są tutaj tanie i bardzo popularne, a nie każdy wie jak ich używać. Więc może takie zajęcia mają całkiem spory sens, szczególnie dla osób starszych, którym ciężko jest nadążyć za galopującym postępem technologicznym. A jak Wy myślicie?

Jedno przemyślenie nt. „Jak obsługiwać iPad’a, czyli czego uczą się (dorośli) Amerykanie?

  1. Bardzo dobry pomysł, kupuję!!!
    Jestem właśnie taką osobą ale niestety tu nie spotkałam czegoś podobnego.
    Szkoda, wiele osób w starszym wieku nie potrafi korzystać z „nowości” a z drugiej strony, chyba nas nie stać na taki sprzęt.
    Nawet kupowanie w sklepach internetowych to specjalność ludzi młodych.
    To dobry pomysł na „firmę” – „szkolenie z nowych metod łączności internetowej dla osób starszych”.
    Sama nie potrafię przesłać zdjęcia, aż wstyd się przyznać, ale to „czysta prawda”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


6 − = dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>