Podatek dochodowy w USA

1040nr-ez

Dzisiaj mija w Polsce termin składania zeznań podatkowych. Z tej okazji opiszę, jak to wygląda za oceanem, a konkretniej w naszym wypadku. Dla przypomnienia, jestem w USA na wizie H4 od końca września, zaś mój mąż pracuje na wizie H1B.

W USA podatki rozlicza się do 15 kwietnia (chyba, że ktoś przesunie sobie rok podatkowy – wtedy do 15 dnia czwartego miesiąca po końcu „własnego” roku podatkowego). Już od początku marca na ulicach widziałam sporo reklam firm pomagających w wypełnieniu zeznań podatkowych (chociaż w połowie marca wszystkie sensowne kompletnie zawalone są robotą i nie ma co liczyć na pomoc), całkiem popularne są też usługi on-line. My jednak wypełnialiśmy podatki sami.

Ponieważ w 2013 roku spędziliśmy w USA mniej niż pół roku, rozliczamy się jako nierezydenci podatkowi w USA tylko od zarobków tu osiągniętych (oraz w Polsce od zarobków z całego 2013 roku). Oznacza to w praktyce trzy rzeczy: 1) wypełnia się troszeczkę inne formularze – oznaczone NR (nonresident alien), 2) zeznania podatkowe trzeba wysłać pocztą, nie można zrobić tego on-line, 3) nie ma żadnych przywilejów z tego, że jest się małżeństwem. Teoretycznie można to wszystko obejść, do 15 kwietnia wysłać formularz z prośbą o odroczenie rozliczenia podatkowego o pół roku, a następnie ponieważ jest się już w USA dłużej niż pół roku, rozliczać się jako rezydent, ale opcja ta wydała nam się zbyt skomplikowana.

Stany Zjednoczone mają trochę odmienny system podatkowy od polskiego. Wszyscy obywatele płacą podatek federalny, zaś część stanów (w tym Kalifornia, w której mieszkamy) nakłada dodatkowo na swoich mieszkańców podatek stanowy. Obydwa podatki rozlicza się i wysyła całkowicie oddzielnie, pod różne adresy (rozliczając podatek stanowy dołącza się zeznanie federalne). Podobnie jak w Polsce, pracodawca pobiera zaliczkę na podatek dochodowy.

Ciekawostką jest to, że istnieją uproszczone wersje formularzy podatkowych (oznaczone EZ), które można wypełniać w najczęściej spotykanych przypadkach, czyli wtedy, gdy mamy tylko podstawowe odliczenia od podatku oraz nie jesteśmy małżonkami rozliczającymi się osobno. W przypadku nadpłaty podatku zwrot otrzymuje się albo w postaci czeku (ulubionej formy płatności w USA) albo przelewem na konto bankowe.

Podatek federalny opiera się na siedmiu progach podatkowych (od 10% do 39.6%), przy czym kwoty progów zależą od naszego statusu: osoba samotna, małżeństwo rozliczające się razem lub wdowiec/wdowa, małżeństwo rozliczające się osobno, głowa domu. Dodatkowo istnieje też kwota wolna od podatku oraz różne odliczenia (na przykład na dzieci). Do rozliczenia podatku służy formularz 1040, w przypadku nierezydentów jest to 1040NR, obydwa mają swoje wersje uproszczone, tak więc my wypełnialiśmy formularz 1040NR-EZ.

Oprócz podatku federalnego musieliśmy zapłacić także podatek stanowy. Kalifornia ma 9 progów podatkowych – od 1% do 12.3%. Do rozliczenia podatku służy tu formularz 540 (podobnie jak w federalnym występują odmiany 540-EZ, 540NR, 540NR-EZ).

Na koniec roku podatkowego otrzymuje się od każdego pracodawcy formularz W-2, kartkę składającą się z czterech części opisujących zarobki oraz odprowadzone zaliczki na podatek. Jedną z części wysyła się z zeznaniem federalnym, dwie kolejne z zeznaniem stanowym, czwarta jest dla podatnika.

Osoby przebywające w USA mniej niż rok mają na ogół nadpłatę podatku (gdyż pracodawca odprowadza go w wysokości odpowiadającej zarobkom z całego roku), dlatego też na koniec roku ma się nadpłatę podatku, tak było też w naszym przypadku.

Zeznanie podatkowe wysłaliśmy pod koniec marca zwykłym listem, a już w połowie kwietnia dostaliśmy przelewami na konto obydwa zwroty – federalny i stanowy, tak więc system ten działa całkiem sprawnie.

Warto na koniec wspomnieć, że dziewięć stanów nie ma podatku dochodowego. Są to: Alaska, Floryda, Nevada, New Hampshire, South Dakota, Tennessee, Texas, Washington i Wyoming.

2 przemyślenia nt. „Podatek dochodowy w USA

  1. Jedna uwaga na przyszlosc…warto zaplacic specjaliscie za rozliczenie podatkow…i nie mowie tu o firmach ktore swe biura otwieraja tylko w sezonie podatkowym i zatrudniaja „specjalistow” z ulicy tylko o firmie rachunkowej z prawdziwego zdarzenia. Z doswiadczenia moge powiedziec ze ci ludzie znaja sie na swojej robocie i znajduja spore kwoty ktore mozna odpisac od podatku….do tego sa na biezaco ze zmianami przepisow.
    Od podatku mozna odliczyc wiele….koszty leczenia, koszty zwiazane z praca – miedzy innymi takie banaly jak pranie chemiczne garniturow i wiele innych mniej oczywistych rzeczy. Te sumy pojedynczo sa niewielkie ale zsumowane razem moga dac juz konkretny odpis. Wam pewnie zdolny ksiegowy byl by w stanie odliczyc koszty wypozyczenia auta na poczatku waszego pobytu itp.

    1. Dzięki za radę. Postaramy się tak zrobić za rok, a chyba też można wtedy wysłać poprawkę do poprzedniego zeznania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


jeden × = 4

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>