Ubezpieczenie zdrowotne w USA - część II

W dzisiejszym wpisie będę kontynuować rozpoczęty dwa tygodnie temu temat ubezpieczenia zdrowotnego w USA, a konkretnie skupię się na różnych rodzajach i planach ubezpieczeń.

HMO

Model ten jest najbardziej zbliżony do polskiego. Każdy pacjent wybiera lekarza pierwszego kontaktu i do niego zgłasza się w razie potrzeby. Lekarz ten decyduje o ewentualnym skierowaniu pacjenta do specjalisty, przy czym na ogół musi to być specjalista z tej samej przychodni. Opłata miesięczna za ubezpieczenie tego typu jest stosunkowo niska, co więcej nierzadko ubezpieczyciel płaci nawet 100% kosztów wizyty, a my nie wykładamy z kieszeni ani dolara. Jednocześnie wybór lekarzy danej specjalności, do których możemy pójść, jest najbardziej ograniczony, co może oznaczać dłuższe kolejki.

PPO

Model ten opiera się na sieci preferowanych przychodni. W przychodniach należących do tej sieci (czyli takich, z którymi nasz ubezpieczyciel zawarł umowę) z własnej kieszeni wykładamy stosunkowo mały procent kosztów leczenia (np. 10%), w przychodniach spoza tej grupy pacjent płaci większą część kosztów (np. 30%), zaś ubezpieczyciel resztę. W modelu tym możemy udać się do praktycznie dowolnego lekarza – nie potrzebujemy żadnego skierowania – jednak zarówno koszty wizyt są znacząco wyższe, jak i stały miesięczny koszt ubezpieczenia, który płacimy, jest najwyższy.

EPO

To model pomiędzy HMO i PPO. Nie mamy lekarza pierwszego kontaktu (a przynajmniej nie musimy do niego chodzić), możemy udać się do lekarza bez skierowania, ale musi to być lekarz z wybranej sieci przychodni (tylko tam ubezpieczyciel dokłada się do leczenia). Pod względem stałych miesięcznych kosztów plan taki wypada pomiędzy HMO i PPO, podobnie jest z ceną pojedynczej wizyty, przykładowo może to być stała opłata rzędu $10-$30.

W powyższych modelach ubezpieczyciel oczywiście na ogół pokrywa koszta leczenia nagłych wypadków, gdy znajdziemy się daleko od naszej przychodni. Odbywa się to bezgotówkowo lub musimy zapłacić za leczenie nie więcej niż określoną sumę z własnej kieszeni, a następnie dostajemy zwrot.

HDHP i inne

Istnieją też inne, mniej popularne modele, mogące być sensowne dla osób młodych (do 30 lat) i zdrowych, gdzie pacjent z własnej kieszeni opłaca koszty do wysokości kilku tysięcy dolarów rocznie, zaś ubezpieczyciel pokrywa leczenie dopiero poważnych chorób. Ubezpieczenia takie cechują się najniższym stałym miesięcznym kosztem, lecz w przypadku choroby lub ciąży można wydać wszystko, co zaoszczędziło się na tańszym ubezpieczeniu przez kilka poprzednich lat.

Dentysta i okulista

Opisane powyżej programy ubezpieczeniowe nie obejmują leczenia dentystycznego, ani okulistycznego, na które trzeba wykupić oddzielne (na szczęście istotnie tańsze) ubezpieczenia. Ubezpieczenie dentystyczne najczęściej oparte jest na modelu PPO, gdzie ubezpieczyciel pokrywa w znacznym stopniu lub w całości przegląd oraz czyszczenie zębów raz lub dwa razy do roku oraz część kosztów leczenia zębów do określonej sumy rocznie, przykładowo może to być $1000. Warto tutaj wspomnieć, że leczenie dentystyczne jest w Stanach bardzo drogie, do tego dochodzą różnice w sposobach leczenia (koronki na niektóre zęby zamiast plomb), tak więc leczenie (i to nie kanałowe) trzech zębów może spokojnie przekroczyć wspomniane $1000. Z drugiej strony gabinety są często dobrze wyposażone (przed usunięciem ósemek zrobiono mi na miejscu i od ręki tomografię komputerową – w cenie $250 – żeby mieć pewność gdzie przebiega nerw), zaś lekarze dobrze wyszkoleni. Ubezpieczenie okulistyczne z kolei może pokrywać w części lub całości badanie wzroku oraz zakup pary okularów lub soczewek kontaktowych (na przykład na zasadzie, że jeśli w danym roku nie kupowaliśmy okularów, to możemy kupić soczewki kontaktowe za porównywalną sumę).

Medicaid oraz Medicare

Oprócz tego istnieją dwa federalne programy opieki zdrowotnej: Medicaid oraz Medicare. Medicaid to program ochrony zdrowia dla osób o najniższych dochodach. Medicare z kolei zapewnia opiekę zdrowotną dla osób starszych (po 65 roku życia) oraz niektórych niepełnosprawnych.

Nasze ubezpieczenie

My osobiście korzystamy z programu EPO, ponieważ nie chcieliśmy być przywiązani do konkretnej przychodni ani lekarza pierwszego kontaktu w programie HMO, zaś program PPO wydawał nam się za drogi. A jak to wygląda u Was?

Jedno przemyślenie nt. „Ubezpieczenie zdrowotne w USA - część II

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


cztery − = 1

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>