Prawo jazdy w Kalifornii - egzamin teoretyczny i praktyczny

SONY DSC

Dziś zapraszam na dalszą część zeszłotygodniowego wpisu na temat wyrabiania prawa jazdy w Kalifornii. Postaram się przybliżyć, jak wygląda egzamin teoretyczny, a jak praktyczny.

Egzamin teoretyczny

Na egzamin teoretyczny najlepiej umówić się wcześniej telefonicznie, wtedy unikamy niekiedy kilkugodzinnego czekania w kolejce w DMV. Następnie, po kilku tygodniach, gdy przychodzi dzień egzaminu jedziemy do ośrodka egzaminacyjnego. Udajemy się do kolejki do okienka „Appointments” (umówione spotkania), gdzie dostajemy numerek i chwilę czekamy, aż przyjdzie nasza kolej. Osoby bez umówionego spotkania czekają w kolejce do okienka „Non appointments”, gdzie również otrzymują numerek, ale z innej puli niż osoby z umówionym spotkaniem (tzn. siedzą potem dłuższy czas na krzesełkach czekając na swoją kolej). W czasie oczekiwania wypełniamy formularz – podstawowe dane personalne, adres zamieszkania, numer SSN, jeśli nam przysługuje.

Kolejnym krokiem (po wywołaniu naszego numerka) jest podejście do okienka, gdzie przedstawiamy paszport z wizą, uprzednio wypełniony formularz, polskie prawo jazdy (jeśli posiadamy), dokonujemy opłaty – $32 – za pomocą gotówki lub karty debetowej (tak – karty kredytowe, ani czeki nie są akceptowane!) oraz skanujemy odcisk palca. Przy tym samym okienku sprawdzany jest też nasz wzrok, tzn. musimy przeczytać litery z tablicy jak u okulisty. Przed odejściem od okienka musimy się upewnić, że nasze dane zostały poprawnie wprowadzone do komputera (co potwierdza wydruk) – pomyłki zdarzają się bardzo często.

Następnie udajemy się do okienka, gdzie robione jest nam zdjęcie oraz dostajemy kartkę papieru z naszym testem – 30 pytaniami jednokrotnego wyboru. Dla osób wypełniających testy wydzielona jest część sali ze stolikami i długopisami. Wypełnianie testu zajmuje od kilku do kilkunastu minut. Potem udajemy się z powrotem do ostatniego okienka, gdzie obsługujący sprawdza nasz test. Wolno nam popełnić do sześciu błędów. Jeśli zdaliśmy oraz posiadaliśmy polskie prawo jazdy, otrzymujemy pozwolenie na prowadzenie pojazdów przez 60 dni. Jeśli nie mieliśmy polskiego prawa jazdy, wolno nam prowadzić samochód tylko pod okiem osoby posiadającej już prawo jazdy (znajomego lub instruktora).

Egzamin praktyczny

Na egzamin praktyczny trzeba się umówić online (niestety w ostatnim czasie strona internetowa nie działała) lub telefonicznie dzwoniąc pod jeden wspólny dla wszystkich ośrodków darmowy numer telefonu 1-800-777-0133. Dobrze jest się wcześniej zapoznać z mapą ośrodków egzaminacyjnych dostępnej na stronie DMV, bo jeśli okaże się, że w wybranym przez nas ośrodku terminy są bardzo odległe, będziemy mogli od razu spytać o inny niezbyt oddalony ośrodek (obsługa infolinii zdaje się nie zawsze mieć pojęcie gdzie znajdują się pobliskie ośrodki egzaminacyjne). Ja na egzamin czekałam niemal miesiąc.

W przeciwieństwie do Polski, egzamin praktyczny odbywa się samochodem zdającego. Konieczne jest okazanie dokumentów ubezpieczenia samochodu. Jeśli zdajemy egzamin samochodem z wypożyczalni, zdający koniecznie musi być wymieniony na dokumentach ubezpieczenia. To ostatnie wymaganie jest trochę śmieszne, ponieważ zgodnie z prawem Kalifornii jeden z małżonków może bez problemów prowadzić samochód wypożyczony przez drugiego małżonka, nawet jeśli nie widnieje na dokumentach z wypożyczalni, jednak prawo to nie ma zastosowania w przypadku DMV i egzaminu praktycznego. Warto z wypożyczalni uzyskać również list potwierdzający, że wyraża ona zgodę na zdawanie przez nas egzaminu tym samochodem. Istnieje również możliwość wynajęcia w szkole jazdy instruktora wraz z samochodem, którym pojedziemy i będziemy zdawać egzamin – usługa taka to koszt około $100.

W dniu egzaminu przyjeżdżamy do ośrodka DMV, parkujemy samochód na parkingu i stajemy od razu w kolejce „Driving test”. Tam okazujemy nasze dokumenty oraz dokumenty samochodu i jesteśmy proszeni o podjechanie samochodem na miejsce rozpoczęcia egzaminu. Na początku zostaniemy poproszeni o uruchomienie kierunkowskazów, wciśnięcie hamulca, pokazanie gdzie włącza się nawiew przedniej szyby, światła mijania, światła awaryjne, hamulec ręczny, wycieraczki oraz w jaki sposób sygnalizuje się manewry bez świateł (za pomocą ręki wystawionej przez lewe okno). W tej części egzaminu można popełnić do trzech błędów, jednakże nasz samochód musi być sprawny – nie można mieć łysych opon albo przepalonej żarówki.

W przeciwieństwie do Polski, nie ma części egzaminu na placu manewrowym ani nie podnosi się maski samochodu. Po opisanym powyżej krótkim etapie wstępnym od razu wyjeżdżamy z egzaminatorem na miasto. Ta część egzaminu trwa 15-20 minut. Należy jechać zgodnie z poleceniami egzaminatora, często są one bardzo szczegółowe. Na ogół w trakcie egzaminu nie wjeżdża się na autostradę (mimo że teoretycznie jest to możliwe). Szczególną uwagę warto zwrócić, na oglądanie się przez ramię we właściwą stronę przed zmianą pasa. W czasie drugiej części egzaminu możemy zrobić do piętnastu niekrytycznych błędów (za błędy krytyczne, typu przekroczenie prędkości o więcej niż 10 mil/h, egzamin przerywany jest natychmiast).

Na koniec egzaminu egzaminator daje nam kartkę z wynikami, na której zaznaczone jest czy zdaliśmy, jakie błędy popełniliśmy oraz co powinniśmy poprawić (nawet jeśli zdaliśmy). Z kartką tą udajemy się z powrotem do okienka „Driving test”, gdzie w przypadku pozytywnego wyniku egzaminu od razu otrzymujemy tymczasowe prawo jazdy ważne przez 60 dni. Prawdziwe prawo jazdy przychodzi pocztą, ja czekałam na nie około tygodnia.

W porównaniu z Polską wydaje mi się, że egzamin zdać jest dużo prościej, zarówno teoretyczny, jak i praktyczny. Oczywiście, negatywne wyniki się zdarzają, jednak większości osób udaje się zdać już za pierwszym razem.

3 przemyślenia nt. „Prawo jazdy w Kalifornii - egzamin teoretyczny i praktyczny

  1. Bardzo dziękuję za wszystkie informacje. Dla mnie są tylko „ciekawostkami”, ale dla kogoś, kto ma zamiar udać się do USA mogą być informacjami bezcennymi!!!!
    Tak myślę!!!

  2. Co jest ciekawe ze testy na praw jazdy mozna zdawac nie tylko w jezyku angielskim (ponad 30 jezykow w tym Polski) co mniej wiecej znaczy ze mozna zdawac nie znajac jezyka angielskiego – ALE bardzo duzo „znakow” ma forme tekstu w jezyku angielskim (praktycznie wszytkie dotyczace parkowania , wyprzedzania czy zakaz skretu w prawo na czerwonym – na to nie ma znakow ale sa tabliczki z napisem)

    1. Z tego co słyszałam, zdawanie testu w języku innym niż angielski może być o tyle trudne, że tłumaczenia pytań i odpowiedzi pozostawiają wiele do życzenia. Również egzamin praktyczny można zdawać w języku innym niż angielski – w samochodzie oprócz egzaminatora jedzie również tłumacz, ale liczba takich egzaminów jest ograniczona (np. 1/dzień w danym ośrodku).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>