Jak pozbyć się niepotrzebnego dobytku przed przeprowadzką do USA

Przeprowadzka do USA była dla nas dobrą motywacją do uwolnienia się od wszystkich zbędnych przedmiotów, które zalegały w naszym mieszkaniu, ale nie były nam potrzebne. Części rzeczy byliśmy zmuszeni się pozbyć, a części pozbyliśmy się z własnego wyboru. Dzisiejszy wpis dostarczy Ci informacji których przedmiotów i dlaczego nie powinieneś ze sobą brać oraz jak się ich pozbyć.

Czego muszę się pozbyć

Jest kilka przyczyn, które mogą Cię zmusić do pozostawienia części dobytku. Po pierwsze – wielkość kontenera, którym zostaną przewiezione Twoje rzeczy. Możesz mieć kontener lotniczy, który będzie o wiele mniej pojemny niż kontener przewożony drogą morską. Możesz też w ogóle nie mieć kontenera i z założenia spakować rzeczy tylko w walizki. To, jak bardzo ogranicza Cię wielkość kontenera, jest zależne od posiadanych przez Ciebie dóbr materialnych. Są studenci, którzy przeprowadzają się do USA pakując cały swój dobytek do jednej walizki, są też rodziny, posiadające własny dom, które nie zmieszczą wszystkiego do dużego kontenera. Po drugie – przewożenie niektórych rzeczy wiąże się z dużym kosztem zarówno pieniężnym jak i czasowym – cło, opłacenie osobnej firmy przewozowej, wypełnianie mnóstwa dokumentów. Z tych powodów prawdopodobnie będziesz chciał zostawić w aktualnym kraju zamieszkania samochód, rośliny, alkohol albo domowe przetwory (czasem coś problematycznego do przewiezienia w kontenerze, można bez większych problemów wziąć do rejestrowanego bagażu lotniczego, np. żywność).

Czego nie muszę się pozbyć, ale chcę

Ludzie posiadają mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, ale ciężko jest im się zebrać i pozbyć się ich. Zawsze nam się wydaje, że jeszcze tego czegoś użyjemy albo że nie mamy czasu na porządki. Ale właśnie teraz nadszedł idealny moment, ponieważ przeprowadzka tak czy inaczej zmusi Cię do inwentaryzacji dobytku.

Zastanów się ile posiadasz przedmiotów lub ubrań, których nie wyciągnąłeś na światło dzienne przez ostatni rok. Zestaw do majsterkowania, pięć koszulek i trzy pary butów? Świetnie! Skoro przez rok ich nie używałeś, to są to rzeczy, które w rzeczywistości nie interesują Cię, nie podobają Ci się albo do niczego Ci nie pasują. Jeśli masz co do tego wątpliwości, to skorzystaj z nich w przeciągu tygodnia – majsterkowanie w weekend, buty na najbliższe wyjście z domu. Co więcej, usunięcie niepotrzebnych rzeczy zaoszczędzi Ci sporo czasu w przyszłości. Ile razy szukając jakiejś konkretnej pary obuwia wyciągnąłeś z szafki pudełko akurat z tą niepotrzebną? Jeśli się jej nie pozbędziesz, nadal będziesz tracić na nią czas, nawet jeśli wydaje Ci się, że zabiera ona tylko miejsce.

Jak się pozbyć

Przede wszystkim zacznij jak najwcześniej – nie wszystko uda Ci się sprzedać na Allegro w ciągu jednego tygodnia. Po zakończeniu aukcji będziesz zmuszony czekać, aż kontrahent Ci zapłaci, a potem przedmiot odbierze. Jeśli coś pójdzie nie po naszej myśli, to musimy mieć czas żeby to uporządkować.

Pierwszy i najprostszy krok do pozbycia się niechcianych rzeczy, to wysłanie emaila do rodziny i znajomych, ze spisem naszych przedmiotów. Najlepiej jasno oddzielić w nim to, co na sprzedaż i to, co do oddania, żeby nie było później nieporozumień. Ta metoda nie wymaga opłacania prowizji oraz istotnie zmniejsza ryzyko niewypełnienia zawartej „umowy”. Co więcej można w takim emailu wypisać wszystko razem – zarówno samochód, jak i słoiczki na przyprawy – bez dokładnych opisów i zdjęć.

Następnie wystawiamy aukcje na serwisach typu Allegro albo Tablica.pl. Pamiętajmy o dołączaniu zdjęć do oferty, wtedy jest bardziej atrakcyjna wizualnie dla kupujących. Jeśli chcesz przesłać coś dużego albo niewymiarowego, to polecam serwis furgonetka.pl. Oferuje on usługi kilku firm kurierskich naraz, dzięki czemu łatwiej znaleźć tańszą opcję pasującą do naszych wymagań.

Czasami coś nie chce dać się „upłynnić” za żadną sensowną cenę, ale jest ciężkie i recyklingowalne, np. stare felgi aluminiowe ;) Opłaca się wtedy oddać to do skupu, w tym przypadku skupu złomu/aluminium. Po nieudanej próbie sprzedania trzech felg na Allegro po 10zł każda, sprzedaliśmy je na złomie za łączną cenę ponad 140zł.

Przedmioty takie jak domowej roboty dżemy albo przywieziony z zagranicy alkohol najlepiej komuś sprezentować, na przykład z okazji urodzin. Ewentualnie możemy pozostawić je gdzieś na przechowanie i przewieźć je w przyszłości w rejestrowanym bagażu lotniczym, pamiętając że są to artykuły, które trzeba zadeklarować do kontroli żywności i/lub celnej. Wprowadza to pewne komplikacje, dlatego myślę, że nie warto tego robić, jeśli zależy nam na czasie i mamy dużo bagażu.

Dobrym sposobem zagospodarowania zbędnych rzeczy jest oddanie ich potrzebującym – np. do domu dziecka, kontenera na ubrania, schroniska albo na loterię charytatywną. Z pewnością jest wiele miejsc, w których przedmioty te się przydadzą, mimo że dla nas mają znikomą wartość.

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomoże Wam zapanować nad Waszą przeprowadzką na inny kontynent. Jeśli macie swoje pomysły na przedwyjazdowe porządki, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu!

7 przemyśleń nt. „Jak pozbyć się niepotrzebnego dobytku przed przeprowadzką do USA

  1. a po cholere sie pzenosic do usa ? co w europie zle ? europa na chwile obecna gwarantuje coajmniej 2x wieksze zarobki niz zaoferuje Ci us , wiec glupota, i temat tez glupota , na wykopie totalnie do zakopania

    1. W przypadku niektórych zawodów Stany oferują dużo lepsze perspektywy niż Polska czy Europa, zarówno jeśli chodzi o zarobki, jak i o rozwój zawodowy.

  2. Jezeli chodzi o IT to roznica miedzy USA a Europa jest jak miedzy Marsem a Saturnem. Place tam (USA) potrafia byc rowno 2x wieksze. Nawet jezeli wziac pod uwage ze nie wynegocjujesz wiecej niz 15 dni urlopu i wolnych dni w roku mniej to dalej prawdopodbnie masz 50-70% wiecej gotowki za ta sama robote.

  3. ale jak z urlopami? bo sie slyszy ze z tym kiepsko w usa. ja mialem 2 tygodnie i nie moglem wiecej wziasc.

  4. teraz zauwazylem za napisales o urlopach. w usa z tym jest problem ze wzgledu na tamtejsza kulture, rozwoj zawodowy i pieniadza sa dobre, ale nie ma work-life balance i po kilku latach takiej harowki czlowiek moze sie wypalic.
    czy w Europie w IT nie mozna dobrze zarobic? 100k w USA to dobry zarobek, nie wiem czy zarabiasz tyle, ale zauwaz ze jak nie masz pracy to jestes w czarnej dupie bo sam musisz wtedy oplacic ub medyczne itd.

    1. W Europie w IT zapewne można dobrze zarobić (zależy jeszcze gdzie), ale to też zależy od planów, np. nie jest łatwo zrobić startup i znaleźć na niego inwestorów. Jeśli jeszcze dodasz do tego, że lubisz ciepło, to już niewiele możliwości zostaje ;) Co do work-life balance to też jest różnie, w zależności zarówno od firmy, stanowiska, jak i konkretnej osoby i jej podejścia do pracy. Ja pilnuję Męża, żeby nie pracował więcej, niż 40h w tygodniu :P

      Co do bezrobocia masz rację, w naszym przypadku jest jeszcze gorzej, bo gdyby Mąż nie miał pracy to musimy opuścić USA. Nie mam pojęcia jak radzą sobie ludzie, nawet rodowici Amerykanie, bez pracy lub w małych firmach z kiepskim ubezpieczeniem zdrowotnym. Nawet jedna wizyta u dentysty może oznaczać wtedy bankructwo. Z drugiej strony obawiam się, że Polska zmierza w tym samym kierunku – jak nie masz pieniędzy na prywatne leczenie, to na wizytę u specjalisty możesz czekać rok, nie wspominając już nawet o jakiejś operacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− 1 = dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>