Tanio do San Francisco? – część II

W poprzednim w wpisie poruszyłam temat biletów lotniczych z Polski do USA w dwie strony. Wyjeżdżając do pracy na dłuższy okres czasu, a w szczególności przeprowadzając się wraz z dobytkiem, jesteśmy zainteresowani biletem w jedną stronę. Skupmy się dzisiaj na pytaniu „Czy bilet w jedną stronę się opłaca?”

1 + 1 = 2?

Logicznym wydawałoby się, że cena biletu w dwie strony to mniej więcej podwojona cena biletu w jedną stronę, ale tak nie jest. Cena biletu w jedną stronę jest w praktyce niewiele niższa, a czasem nawet dużo wyższa niż w dwie! Linie lotnicze liczą sobie bowiem „karę” za lot w jedną stronę. Dla porównania aktualna cena lotu w jedną stronę i lotu w dwie z powrotem po 3 miesiącach (częsta długość praktyk i staży w USA) na początek listopada:

W jedną stronę:

  • z jedną przesiadką w ramach jednego przewoźnika: LOT 3 181,06zł

  • z jedną przesiadką w ramach kilku przewoźników: LOT + US Airways 2790zł

W dwie strony:

  • z jedną przesiadką w ramach jednego przewoźnika linii regularnych: KLM 2704 zł

Powyższe ceny to najniższe jakie udało mi się znaleźć na wybrany termin niezależnie od linii. Uwzględniałam tylko rozsądne czasy przelotu, max. 18h i jedną przesiadkę, ceny są bez nadbagażu. Wyszukując więc najkorzystniejsze połączenie wychodzi nam drożej w jedną stronę niż w dwie.

Dla wyobrażenia jakie „kary” mają linie lotnicze:

  • LOT-em w dwie strony zapłacimy 5 155,43zł, czyli w jedną stronę jest tylko trochę drożej niż połowa przelotu w dwie, „kara” mała bo LOT generalnie jest drogi

  • KLM’em w jedną stronę 13 721 zł!

Tani bilet w jedną stronę

Do Stanów na wizie turystycznej bez biletu powrotnego Cię nie wpuszczą, nawet jeśli jakimś cudem uda Ci się kupić bilet w jedną stronę. Jeśli chcesz „przypadkiem” zostać dłużej, to i tak musisz na wjeździe mieć bilet w obie strony. Zakładam, że jedziesz uczciwie do pracy na wizie pracowniczej, ale z jakiegoś powodu płacisz z własnej kieszeni albo firma oddaje z góry określoną kwotę, a Ty za wszelką cenę chcesz oszczędzić. Oprócz sposobów na minimalizację kosztów podróży w dwie strony (o których pisałam w poprzednim poście) możesz:

  • Zwrócić szczególną uwagę na oferty biur podróży. Da się u nich kupić bilet w jedną stronę w cenie połowy biletu w dwie. Biuro podróży Itaka ma w tej chwili bilety Warszawa-Nowy Jork w jedną stronę za 884zł + 130zł opłaty transakcyjnej.

  • Poszukać linii lotniczych, które nie mają „kar” za kupno biletu tylko w jedną stronę, mimo że nie są drogie (w przeciwieństwie do LOT-u). W tej chwili za 503zł można kupić bilet Nowy Jork-San Francisco w liniach United oraz w Southwest.

Powyższe propozycje dają sumę ~1500zł. Sprawdziłam nawet, że 6-go listopada br. takie połączenie jest realne. Będą to jednak dwie przesiadki, ponad 20h w podróży i ryzyko, że bilet przepadnie, jeśli nie zdążymy na przesiadkę.

Inne sposoby na obniżenie kosztów

Szukając oszczędności innych niż kosztem komfortu przelotu, nie zaszkodzi zastanowić się nad jeszcze dwiema możliwościami. Po pierwsze możemy kupić bilet w dwie strony i nie wykorzystać biletu powrotnego. Jest to oszczędność w okolicach 500zł (dla połączeń z początku tekstu), a więc spora. Po drugie możemy z góry planować kolejne wizyty w kraju i zawsze kupować bilet w tą i z powrotem. Na dłuższą metę rozwiązanie to jest jednak uciążliwe i nie przewiduje sytuacji kryzysowych, kiedy pilnie potrzebujemy znaleźć się w kraju (może się nie dać przełożyć biletu powrotnego po wykorzystaniu lotu „w tą”). Jeśli zielona karta nie jest Twoim marzeniem, planujesz raczej pobyt w USA na 2-3 lata oraz wystarczą Ci rzadkie wypady do kraju, to metoda ta może się sprawdzić (mam znajomych, którzy z powodzeniem ją stosują). Nawet jeśli firma płaci fakturę za przelot, ale pomysł Ci się podoba, spytaj czy na fakturze nie może widnieć lot w dwie strony, skoro cena będzie podobna.

Nasz bilet

W naszym przypadku pracodawca Męża oddaje nam sumę z faktury za bilety. Z racji lotu do USA z dobytkiem, czyli mnóstwa walizek, preferowaliśmy bilety z jak najmniejszą liczbą przesiadek i koniecznie jednego przewoźnika. Wybraliśmy przelot LOT-em, jako że był najtańszym połączeniem tego typu w jedną stronę. Połączenie Chicago-SF obsługują linie United Airlines, z którymi LOT ma umowę, więc gwarancję połączenia mamy w całości od LOT-u.

Za bilety w wybranym przez nas terminie (na koniec września) zapłaciliśmy po 3260,02zł za osobę, łącznie 6520,04zł. Są to bilety na połączenie Warszawa-Chicago-San Francisco, lot planowo powinien trwać razem z przesiadką 16,5h.

Za pierwszy nadbagaż do USA, czyli drugą walizkę rejestrowaną, LOT każe sobie zapłacić 320zł, a za kolejną 480zł. Wierzymy, że uda nam się zmieścić w cztery duże walizki (większość dobytku płynie kontenerem), więc zakupiliśmy po jednym nadbagażu na osobę, co wyniosło nas 640zł. Dodatkowo musieliśmy zapłacić za wydruk biletów na nadbagaż, ponieważ LOT nie jest w stanie wystawić biletów elektronicznych na bagaż na część lotu obsługiwaną przez linie United. Był to koszt jednorazowy 60zł.

3260,02zł x 2 = 6520,04zł
320,00zł x 2 = 640,00zł
60,00 x 1 = 60,00zł
Suma: 7220,04zł

Problemy z kupnem biletu w jedną stronę

W celu nabycia biletów do San Francisco udaliśmy się do jednego z salonów LOT-u. Panie obsługujące nas bardzo mile widziały zieloną kartę lub paszport amerykański, co do naszych wiz natomiast nie były pewne czy wolno im sprzedać bilet w jedną stronę. Nie udało im się także dodzwonić do nikogo z LOT-u, kto by wiedział. Bilety otrzymaliśmy po argumentacji, że wiza ważna jest trzy lata, a biletu powrotnego na wtedy nie mają jak nam sprzedać. Ostatecznie wizyta w salonie zajęła nam pełną godzinę, mimo że wiedzieliśmy dokładnie na który lot chcemy bilety.

A jakie Wy macie doświadczenia przy kupowaniu biletów lotniczych? Albo sposoby na obniżenie kosztów biletów? Zapraszam do komentowania!

6 przemyśleń nt. „Tanio do San Francisco? – część II

  1. Bardzo fajny artykul, zreszta nie tylko ten. Ja sie jedynie zastanawiam co zajeło Wam tak duzo miejsca w tych walizkach + dodatkowo kontener ?? :) wiele razy latalem do US, teraz tez jestem, juz najprawdopodobniej na stałe i jedyne co ze ze soba zabralem poza bagazem pokładowym to jedna sztuka bagazu rejestrowanego ( kilka ubran, kilka butów, kilka upominków ). W bagazu pokladowym kilka ubran, laptop . . :) pozdrawiam !!

    1. Bardzo dziękuję za komentarz!
      Mieszkamy już od dawna razem we własnym, w pełni wyposażonym mieszkaniu, dlatego też zebrało się sporo rzeczy, które składają się na nasz rodzinny dobytek. Jeśli już je mamy, to nie ma sensu tu się ich pozbywać, a w Stanach kupować od nowa.

  2. A jak wygląda sprawa przesłania reszty dobytku kontnerem? Ile to kosztuje i czy dostarczone zostaje aż do SF?

    1. Nas przeprowadzała profesjonalna firma zajmująca się tego typu relokacjami. Spakowała rzeczy w Polsce, przetransportowała drogą morską do Stanów, przywiozła i rozpakowała do naszego nowego mieszkania w Kalifornii (nic się nie zniszczyło). Taka usługa kosztuje kilka tysięcy dolarów (oczywiście może to być pokryte przez pracodawcę) i zajmuje około 2 miesiące.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>